Rowerem przez skandynawię i kraje nadbaltyckie - 23.05.2006
wrzesień 4th, 2009 Posted in Trasy rowerowe | Brak komentarzy »Blisko, coraz bliżej…
Do wyjazdu został już tylko miesiąc, a przecież tak niedawno pojawiły się pierwsze, początkowo nieśmiałe, myśli na temat tego, że możemy pojechać na sam kraniec Europy. Na początku miało być tam i z powrotem, czyli Sztokholm-Nordkapp – Sztokholm, ale po co się ograniczać i czemu pomijać tak wspaniałe miejsca, jak Oslo, Trondheim i całe wybrzeże Norwegii, czemu nie zobaczyć najwyższego płaskowyżu Gór Skandynawskich - Jotunheimen (”Dom Olbrzymów”). I wreszcie czemu pozbawiać się przyjemności zobaczenia Finlandii i odwiedzenia św. Mikołaja w jego uroczym domu. Tak, chcemy te wszystkie miejsca obejrzeć, a jeszcze bardziej pragniemy jak najdłużej obcować z dziewiczą naturą, o którą coraz trudniej w naszym rodzimym kraju. Mamy nadzieje na spędzenie chociaż kilku dni w miejscach, gdzie łatwiej o spotkanie zwierząt niż ludzi, gdzie jak okiem sięgnąć nie zobaczymy śladów działalności człowieka.
Oczywiście są obawy czy się uda, czy podołamy, czy matka natura pozwoli nam przejechać zamierzoną trasę? My ze swojej strony staramy się przygotować jak najlepiej na wszystkie okoliczności, a prosimy tylko o jedno - żeby nie padałoJ
Uczestnicy:
Łukasz Paradowski i Michał Szefer – lat 22, studenci.
Michał w zeszłym roku na rowerze zwiedził Sztokholm i przejechał przez środkową Szwecję do Karlskrony. W zeszłym roku zwiedziliśmy rowerami także Karpacz oraz jego okolice (m.in. wjechaliśmy na Śnieżke 1602m ) wliczając w to wyjazd do Harrahova pod mamucią skocznie. Rowerami jeździmy już sporo czasu jednak poważną „cyklozą” zaraziliśmy się 2 lata temu i trwa to aż do dziś czego owocem jest właśnie wyprawa w tak odległe strony naszego kontynentu.
Trasa i termin wyprawy:
Start wyprawy ustaliliśmy na 22 czerwca kiedy to wyjedziemy z Warszawy samochodem lub pociągiem do Świnoujścia. Promem popłyniemy do Kopenhagi i od tego momentu będziemy przemierzali Europe rowerami z małym wspomaganiem promów ( cieśniny, transport na Lofoty etc. ).
Następnie ruszamy do Szwecji albo pociągiem ( Most Oresund ) do Malmo, albo promem z Helsingoru do Helsingborga. Potem na północ wzdłuż wybrzeża do Oslo, skąd skierujemy się przez Lillehamer i drogę Trolli do Trondheim. Kolejny ‘przystanek’ to Bodo z którego promem udamy się na Lofoty. Następnie odwiedzimy Narvik, a stamtąd już prosta droga na Nordkapp, który jest głównym celem naszego wyjazdu. Z przylądka jedziemy do Helsinek po drodze odwiedzając Świętego Mikołaja w Rovaniemi. Ze stolicy Finlandii przepłyniemy promem do Tallina, gdzie po zrobieniu bilansu sił i środków finansowych zdecydujemy czy jechać do Wilna przez Rygę. Naszą wyprawe zakończymy w pociągu z Wilna do Warszawy.
Ostateczna trasa może lekko się różnić od powyższej ponieważ bierzemy pod uwagę fakt iż po drodze mogą się pojawić inne ciekawe perspektywy jak np zdobycie najwyższego szczytu Norwegii i zarazem całej Skandynawii - Galdhopiggen (2469 m n.p.m.).
Przewidywany czas trwania wyprawy ok. 50 dni.
Cel:
Celem jest sama podróż, która umożliwi nam przebywanie w tych ostatnich chyba dziewiczych rejonach Europy, gdzie zwierząt jest więcej niż ludzi, a jednocześnie mamy nadzieję poznać historię Skandynawii i zobaczyć jak żyje się ludziom w tak nieprzyjaznych, ale jakże pięknych okolicznościach przyrodyJ. Jako ciekawostke dodam iż w czasie trwania całej wyprawy będziemy korzystali z nawigacji satelitarnej ( telefon MDA wyposażony w odbiornik GPS ) która będzie ładowana za pomocą ogniw słonecznych, dzięki temu będziemy także wysyłali informacje na bieżąco z przebiegu trasy.
Natomiast w krajach nadbałtyckich chcemy zwiedzić ich piękne stolice i porównać je z naszym krajem.
Podliczenie Odległości :
Kopenhaga - Helsingor 36km - prom - Helsingborg - Halmstad - Goteborg 232km
Goeteborg - Trollhattan - Mellerud - DalsEd - Oslo 340 km
Oslo - Lillehammer 170 km
Lillehammer - Eidsdalen (czyli po trollach) - Nesset – Trondheim 628 km
Trondheim - Bodo 854 km (opcja z promami, wiec moze sie okazac kosztowna, trzeba będzie zdecydować) lub 722 km
Bodo - Nordkapp 1027 km
Nordkapp - Rovaniemi - Helsinki 1503 km
Tallin - Ryga - Wilno 610 km
Razem ok 5500km
Oczywiście powyższe wyliczenie jest tylko orientacyjne, nie ustalamy sobie dziennego limitu kilometrów do przebycia. Pogoda może nam lekko pomieszać plany do tego dochodzi zróżnicowanie terenu. W górskim terenie jak wiadomo dużo trudniej pokonuje się kolejne kilometry niż na płaskich odcinkach.
“Jeżeli wyruszasz do Itaki, proś, aby twoja podróż była długa, obfita w przygody i nauki” - Konstandinos Kawafis “Itaka”
Autor: Lookas&Szefer, http://nordkapp2006.proum.com/
Pod tym linkiem znajdziecie relacje z trasy: http://tiny.pl/th68,
Podziękowania dla sponsorów:
http://www.arnik.com.pl
http://www.odd-i.pl
http://www.bikeman.pl
oraz patronów:
http://www.furia.pl
http://extrema.sport.wp.pl
http://extremalni.pl
http://www.odyssei.com
http://www.gorskiswiat.pl
http://www.norwegofil.pl
http://www.bikeworld.pl
http://www.wrower.pl
Miejsce: Książ Wałbrzych
Trasa sama w sobie zaczyna się dość delikatnie co może stwarzać pozory tego iż jest ona łatwą trasą i mało techniczna, honorowa runda wokół zamku nie zadaje trudów nikomu, ale tylko wjedziemy w głąb tego malowniczego krajobrazu, ukazują się naszym oczom zjazdy którymi nie pogardził by nawet Downhillowiec. Początkowo delikatne lekko kamieniste szutry, wąskie i kręte zaczynają przeobrażać się w karkołomne zjazdy których pokonanie bez przesuwania środka ciężkości w okolice tylnego koła było by niemożliwe, do tego dochodzą jeszcze kamienie wielkości piłek tenisowych o bardzo ostrych krawędziach, gdzie sekunda nieuwagi kosztuje wszystkich bez wyjątku czy jest to amator który wybrał się na wycieczkę czy też zawodowiec, wymianą ogumienia!
Liczne serpentyny prowadzące na szczyt i trawersy w dół potrafią wyciągnąć z człowieka ostatnie siły i wycisnąć ostatnie krople potu.