Gdzie na rower czyli :: opisy tras rowerowych ::

Z Wawra do Starej Miłosnej rowerem - 28.04.2004

wrzesień 2nd, 2009 Posted in Trasy rowerowe | 1 komentarz »

Możliwości pokonania tej trasy jest wiele najkrótsza to zaledwie 6 km przez las. Wszystkie trasy w tej części MPK potrafią być na prawdę ciekawe. Zakładam, że przyjechaliśmy do Wawra albo przez most Siekierkowski albo kolejką podmiejską, której tory przechodzą na pograniczu Wawra. Znajdujemy się więc przy torach na końcu trasy opisanej tutaj. Najlepiej wjechać na oznaczony zielony szlak, który prowadzi uliczkami Wawra prosto do lasu albo można przejechać kawałek ulicami w kierunku Traktu by tam trafić na leśny dukt.

Po około 1 km już jedziemy ścieżkami leśnymi. Najkrótsza trasa niestety nie jest oznaczona i biegnie wzdłuż Traktu Brzeskiego w lesie (trochę słychać samochody) więc nie za często ją wykorzystuję. Po wjechaniu do lasu należy kierować się szlakiem zielonym, po około 2 km należy odbić w lewo do drogi idącej wzdłuż Traktu, od tego miejsca trasa nie jest oznaczona, szlak odchodzi w prawo w las. Jedziemy ubitą leśna drogą około 2 - 3 kilometrów. W pewnym momencie do drogi dołącza niebieski szlak rowerowy. Tutaj skręcamy w prawo pod górę. Jeżeli pojedziemy prosto to czeka nas miły piasek i na końcu cmentarz. Po skręceniu w prawo na szlak po pewnym czasie dojeżdżamy na szczycie jednego z pagórków do trasy czarnej (niebieski odchodzi w prawo w dół). Jedziemy prosto czarnym szlakiem. Po chwili mamy troszkę piasku i dojeżdżamy do cmentarza. W tym miejscu szlak odbija w dół w prawo i tam też się udajemy. Po kilkusetmetrach dojeżdżamy do drogi w którą skręcamy w lewo. Jedziemy z kilometr i trafiamy na ul. Gościniec w Starej Miłosnej w okolicach drewnianego kościółka.

Poniżej mapka.

mapa_wawer_stara

Gdzie poskakać w Warszawie? Czyli ekstremalne miasto - 19.04.2005

wrzesień 1st, 2009 Posted in Trasy rowerowe | Brak komentarzy »

wawa_rozbrat_2_mWiadomo, że w mieście z bardziej ekstremalnym jeżdżeniem na rowerze jest ciężko. Na pewno na ścieżce rowerowej nie da się uskuteczniać takiej jazdy, no chyba że weźmiemy pod uwagę niektóre trasy rowerowe, które prowadzą przez przystanek autobusowy przy jakimś bazarku. Tak, wtedy to może być ekstremalna jazda, ale więcej z tego może wyjść nieprzyjemności niż fanu. Z tych powodów chcielibyśmy zapoczątkować cykl artykułów, gdzie w Waszym mieście można pojeździć choć troszkę ekstremalnie. Po zalogowaniu Wasze teksty możecie dodawać poprzez interfejs z lewej strony serwisu….

wawa_rozbrat_1_mWiadomo, że nie zawsze jest czas by oddalić się od swojego miejsca zamieszkania na kilka, kilkanaście kilometrów. No i co zrobić gdy mamy wielką ochotę zjechać mocniej z górki, lub skoczyć z jakiejś skarpki… a nasze betonowe miasto niestety nie obfituje w takie miejsca. Warto wtedy mieć przewodnik, który opisze gdzie się takiej naglącej sytuacji udać :).

wawa_rozbrat_mW Warszawie znajdzie się na pewno sporo miejsc, dających chociaż namiastkę dobrej ekstremalnej jazdy. Na początek chciałbym opisać park leżący przy ul Rozbrat i Kruczkowskiego w okolicach Skweru Batalionu AK „Miłosz” Cały park znajduje się na krawędzi skarpy wiślanej. Wiele asfaltowych i szutrowych dróżek, a także stosunkowa mała liczba pieszych daje pole do popisu, może on być małym polem treningowym. W niektórych miejscach nawet powstały niewielkie skocznie, które z łatwym podjazdem gwarantują przynajmniej wrażenie lotu. Na zdjęciach umieściłem kilka zdjęć, byście widzieli czego się spodziewać. Jedni będą zadowoleni, a inni oczywiście rozczarowani. Mam nadzieję, że ten tekst zmobilizuje Was do wysyłania informacji o kolejnych miejscach. Następna na tapetę idzie Agrykola, podobno kolebka polskiego Downhill’u ;-)

Opr. i zdjęcia: Adam

Z Truskaw - Roztoki – Truskaw – (Puszcza Kampinowska) – 15.05.2005

wrzesień 1st, 2009 Posted in Trasy rowerowe | Brak komentarzy »

kampinosDesant zrobiliśmy w Truskawach, czyli w małej miejscowości we wschodniej części Kampinosu. Stamtąd wyruszyliśmy na bardzo malowniczą trasę, w czasie której wielokrotnie musieliśmy przenosić rowery przez małe strumyczki i ogromne błotniste kałuże… po prostu ubaw po pachy.

Legenda trasy

  • długość trasy – 30 km
  • stopień trudności – średni
  • atrakcje – bagna i komary :-)

kampinos_przeprawa_mWyjechaliśmy z Truskaw żółtym szlakiem w kierunku Zaborowa Leśnego, tam wskoczyliśmy na szlak zielony, który już prowadził nas prosto do Roztoki. Pierwsza część trasy prowadziła bardzo przyjemną drogą, jednakże po kilku kilometrach wjechaliśmy na teren mocno podmokły. Pobliskie bagna wylały i co chwilę musieliśmy przeprawiać się przez głębokie strugi, w których leżały gałęzie oraz zwalone bale. Większość z nich trzeba było pokonać na nogach z rowerem pod pachą, bo w zasadzie każda szarża skończyła by się kompiułką, a na to na razie nie mieliśmy ochoty. Po jakiś 2 kilometrach, pokonaniu stalowego mostu, jechaliśmy głównie leśnymi duktami i ścieżkami poprowadzonymi między gęsto rosnącymi drzewami. W końcu dojechaliśmy do parkingu przed Rostoką.

Na miejscu okazało się, że pompa wodna, na którą tak liczyliśmy nie działa. Ale pobliski bar z niemiłą babą uratował nas od śmierci głodowej. Ta część trasy jest stosunkowo krótka ma około 14 kilometrów długości.

kampinos_droga2_mZ Roztok wyruszyliśmy szlakiem czerwonym w kierunku Sierakowa. Miłe ubite ścieżki, liczne wzniesienia prowadzą nas w okolice Karczmiska, gdzie trzeba wskoczyć na szlak czarny w kierunku Truskaw. Przez dłuższą chwilę obydwa szlaki idą razem więc nie jest to stosunkowo trudne zadanie. Już na szlaku czarnym napotkamy po drodze na bardzo dziurawą kładkę, której nie omieszkaliśmy pokonać na rowerze. Obyło się niestety bez kąpieli. Końcówka to znowu przeprawy przez bagienne strugi, ale już w znacznie mniejszej konsystencji.

kampinos_droga_mCałość bardzo urozmaicona, ciekawa i na pewno warta przebycia. Jak to oczywiście w Kampinosie tempo narzucały komary, które nie dały nam ani przez moment odetchnąć.

Opr. Adam

Agrykola – 28.06.2005

wrzesień 1st, 2009 Posted in Trasy rowerowe | Brak komentarzy »

agrykola_skok_mmCzęść parku Łazienek Królewskich popularnie nazywany Agrykolą według niektórych jest uważany za kolebkę polskiego downhillu. Obecnie nadal jest to miejsce gdzie można sobie troszeczkę poskakać czy uskutecznić mały zjaździk…

agrykola_skok_m_1Na uwagę zasługuje na pewno fajna chopka na, do której jest dobry dojazd, dający możliwość odpowiedniego się rozpędzenia, a później piękny lot…. Wkrótce postaram się podrzucić więcej dobrych zdjęć.

Kolejne miejsce, które ja szczególnie lubię to zjazd ze skarpy na której stoi Pałac Ujazdowski. Górka może krótka ale o odpowiednim nachyleniu, daje niezapomniane widoki na rowerach ze sztywnym widelcem :)

agrykola_gorka_mJeżeli staniemy przodem do pałacu to po lewej jego stronie znajdziecie miły zjazd między drzewami, na końcu którego wyskakujecie prosto na schody :)

To może na tyle Agrykoli, jeżeli coś pominąłem piszcie, info@ furia.pl dla tych co napiszą większy tekst istnieje możliwość wygrania Furiowej koszulki…

Adame

Rowerem przez Puszcze Niepołomnicką

wrzesień 1st, 2009 Posted in Trasy rowerowe | Brak komentarzy »

rower_zdjecie_mPuszcza Niepołomicka to kompleks leśny leżący 20 kilometrów od Krakowa w Kotlinie Sandomierskiej. W istocie obecnie puszcza składa się z kilku kompleksów leśnych- największy z nich zajmuje teren 110 km².

W dawnych czasach teren puszczy był najpopularniejszym obszarem królewskich łowów. Polowano tu na tury, żubry, łosie, niedźwiedzie oraz dziki. Trasa, którą królowie udawali się na łowy jest dziś nazywana Drogą Królewską- jest to jednak ścieżka piesza. Puszcza Niepołomicka była także świadkiem innych wydarzeń historycznych. Podczas II wojny światowej puszcza była miejscem masowych egzekucji. Dziś znajdują się tu liczne mogiły i pomniki. Jednakże to co najcenniejsze w puszczy to nie pamiątki historyczne, lecz natura. Na terenie puszczy znajduje się aż 6 rezerwatów przyrody. W rezerwatach można podziwiać prawdziwą dziką przyrodę- 100 i 200- letnie drzewa, obszary, które przypominają pierwotną puszczę. W samym sercu lasu do dziś mieszkają żubry. We współczesnej Europie miejsca takie jak Puszcza Niepołomicka są unikalne.

Nazwa puszczy pochodzi od wyrazu „niepołomny”- co oznacza nie możliwy do pokonania. Dziś z puszczą mogą się zmierzyć wszyscy amatorzy kolarstwa.

W Puszczy Niepołomickiej znajduje się 7 km ścieżka rowerowa. Ścieżka wiedzie przez najciekawsze miejsca w puszczy. Droga dla rowerów zaczyna się i kończy na ul. Bocheńskiej, zataczając pętle przez puszcze.
Do puszczy najłatwiej dojechać samochodem, który następnie najlepiej zostawić na parkingu przy byłym ośrodku Krakowianka. Bardziej wytrwali rowerzyści mogą dojechać do puszczy na rowerze z samego Krakowa- najlepiej wystartować z okolic Plazy i M1.

Mapkę ścieżki rowerowej po Puszczy Niepołomickiej można znaleźć na oficjalnej stronie Niepołomic.

Na rowerze ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru

wrzesień 1st, 2009 Posted in Trasy rowerowe | 1 komentarz »

rower_dunajec_11Trasa ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru to ciekawa propozycja dla wszystkich lubiących rekreacyjną jazdę na rowerze. Trasa biegnie przez piękną okolicę o dużych walorach krajoznawczych, wzdłuż Dunajca.

Wycieczkę rozpoczynamy w Szczawnicy. Kierujemy się w stronę ścieżki rowerowej prowadzącej do przejścia Szczawnica-Leśnica.
Za przejściem mijamy skałę Sama Jedna i kierujemy się w stronę góry Golica. Wkrótce możemy dojrzeć Sokolicę, a następnie wierzchołki Siedmiu Mnichów. Mijamy Klasztorną Górę i Świnią Skałę, podziwiając Trzy Korony. Powoli dojeżdżamy do Czerwonego Klasztoru, czyli XIV- wiecznego opactwa Kartuzów. W czerwonym Klasztorze możemy zwiedzić Muzeum Wschodniej Słowacji. Następnie wracamy nad rzekę i kierujemy się w stronę Spiskiej Starej Wsi. Nazwa jest trochę myląca- tak naprawdę Spiska Stara Wieś to miasteczko. Stamtąd kierujemy się w stroną granicy.

Opisana trasa to idealna propozycja na jednodniową, rodziną wycieczkę rowerowa.

Zobacz na mapie

Z Pl. Konstytucji do MPK

sierpień 27th, 2009 Posted in Trasy rowerowe, mazowieckie | Brak komentarzy »

Ponieważ czas rowerowych wycieczek zaczyna się rozkręcać na dobre chciałbym po krótce napisać jak wyjechać z Warszawy w bardziej zielone okolice. Niestety nie wszędzie jeszcze (2004 rok) prowadzą trasy rowerowe i ładne tereny, ale mam nadzieję że z Waszą pomocą uda mi się opisać najmniej bolesne trasy do ciekawych rowerowych terenów. Na początek mój ulubiony kierunek mianowicie MPK, czyli Mazowiecki Park Krajobrazowy. Niewielu Warszawiaków wie, że pod nosem zaczyna się wspaniały kompleks leśny, w którym można naprawdę się odprężyć.

Zacznijmy wycieczkę od Placu Konstytucji, ponieważ do niego prowadzi sporo rowerowych tras i ścieżek. Z tego miejsca należy dotrzeć do mostu Siekierkowskiego. Można ten cel osiągnąć na wiele sposobów, najwygodniejszym jest moim zdaniem:

  • Jedziemy Belwederską , która później przechodzi w Jana Sobieskiego w dół ścieżką rowerową aż do Idzikowskiego lub Al. Witosa.
  • Tutaj skręcamy w lewo w Witosa i znowu prowadzi nas ścieżka wzdłuż trasy siekierkowskiej. Droga jest całkiem przyjemna, mijamy ogródki działkowe, kanałki, a sama droga z samochodami nam nie przeszkadza, ponieważ idzie nad naszymi głowami.
  • W pewnym momencie dojeżdżamy do wjazdu na most Siekiekowski i oczywiście przeprawiamy się na drugą stronę Wisły.
  • Po dojechaniu do wału Miedzeszyńskiego niestety trzeba jakoś przejechać na drugą stronę ulicy, co w weekend przy znacznym ruch jest dość kłopotliwe. Tutaj następuje najmniej ciekawy fragment ale na szczęście dość krótki.
  • Jedziemy kawałek wzdłuż wału i skręcamy w ul. Kadetów, która kawałek dalej przechodzi w Wąłbrzeską. Ten fragment jest dość mało ciekawy, trzeba go po prostu przejechać.
  • Na kolejnym skrzyżowaniu wjeżdżamy lekko po skosie w ul. Lucerny, którą to docieramy wśród zabudowy jednorodzinnej do przejazdu kolejowego.
  • Po przekroczeniu przejazdu i przedostaniu się na drugą stronę ulicy Wydawniczej, zaraz na skrzyżowaniu po lewej zaczyna się zielony szlak turystyczny, który prosto nas zaprowadzi do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. :-)

Poniżej orientacyjna mapka

mapa_do_mpk

Rowerem przez Ojcowski Park Narodowy

sierpień 25th, 2009 Posted in 30 km, Trasy rowerowe, małopolskie | Brak komentarzy »

Ojcowski Park Narodowy leży w Małopolsce, około 30 kilometrów od Krakowa. Swoim zasięgiem obejmuje część Wyżyny Krakowsko- Częstochowskiej. Jest to najmniejszy park narodowy w Polsce- zajmuje powierzchnię 21,46 km². Jest to jednak miejsce pełne uroku, idealne dla uprawiania rozmaitych sportów, m.in. kolarstwa.

Perfekcyjnym miejscem dla amatorów jednośladów są doliny. Na szczególna uwagę zasługuje Dolina Prądnika. Podczas przejazdu możemy podziwiać piękne, krasowe krajobrazy oraz rozmaite, wapienne formy skalne, m.in.: słynną Maczugę Herkulesa, Igłę Deotymy, Bramę Krakowską oraz Skały Panieńskie. Na terenie doliny znajduje się także Jaskinia Ciemna- jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce. Jaskinia była zamieszkiwana przez człowieka  już  125 tysięcy lat temu! Na obszarze Doliny Prądnika także wielbiciele historii i zabytków znajdą coś dla siebie- wznoszą się tu aż dwa zamki- Zamek Ojcowski oraz Zamek w Pieskowej Skale.

Na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego organizowane są 1-dniowe wyprawy rowerowe o różnym poziomie trudności oraz różnej długości. Trasy prowadza przez najpiękniejsze zakątki parku. Ciekawą opcją jest także połączenie wycieczki rowerowej ze wspinaczką.

Wszyscy, którzy preferują indywidualne voyage mogą: dojechać do parku samochodem, który następnie należy zostawić na jednym z parkingów (w Ojcowie pod ruinami zamku, Złotej Górze, Pieskowej Skale, Czatkowicach, Dolinie Prądnika) lub też dotrzeć na rowerze z Krakowa ( trasa olkuska- 27 km, Szlak Orlich Gniazd- 24 km, trasa Prądnik- Zielonki- Wolbrom- Skały- 22 km). Ojcowski Park Narodowy nadaje się także na dłuższe wycieczki. Na jego terenie znajdują się zajazdy, gospodarstwa agroturystyczne, domki letniskowe oraz  pola namiotowe.

Zobacz mapę Ojcowa i Ojcowskiego Parku Narodowego

Z Anina nad Świder

sierpień 25th, 2009 Posted in 20 km, Trasy rowerowe, mazowieckie, łatwe | Brak komentarzy »

mpk_majowkaMazowiecki Park Krajobrazowy, jest niewątpliwie bardzo uroczym miejscem. Dlatego zachęcam gorąco do wybrania się rowerkiem w te tereny. W zasadzie każdy kto lubi jeździć na rowerze znajdzie dla siebie coś ciekawego. Jeżeli masz troszkę mocy w nogach to da się znaleźć takie miejsca, że i fajne bagno się znajdzie do potaplania i większa górka ze skarpą :-). Osoby nieznajdujące przyjemności w psuciu roweru mogą też miło spędzić czas i zbytnio się nie skatować… Dziś chciałbym opisać trasę z Anina nad Świder, jest jeden odcinek który szczególnie lubię…

 

Przeczytaj resztę wpisu »